Gaga już nie szokuje, Adele padł głos, Beyonce zaciążyła tak więc panie i panowie przedstawiam Wam kobietę, która będzie rządzić w muzyce w 2012 roku. LANA DEL REY.
Właśnie pojawiło się jej najnowsze wideo do utworu "Born To Die" zapowiadającego album o tym samym tytule - premiera 30 stycznia 2012. W przeciągu nie całej doby ponad 250 000 wyświetleń, może to i nie rekord ale jak na debiutantkę i wokalistkę nie do końca popową to chyba nie źle.
"Born To Die" podobnie jak "Video Games" czaruje swoją melancholią i smutkiem od którego łatwo się uzależnić. Piosenka wokalnie pięknie prowadzona, wyrazistsza od wcześniejszego singla, w sferze lirycznej to opis miłości szalonej i trudnej, która może prowadzić jedynie do unicestwienia.
"Don't make me sad, don't make me cry
Sometimes love's not enough when the road gets tough
I don't know why
Keep making me laugh,
Let's go get high
Road's long, we carry on
Try to have fun in the meantime
Come and take a walk on the wild side
Let me kiss you hard in the pouring rain
You like your girls insane
Choose your last words
This is the last time
Cause you and I, we were born to die"
Dla mnie na pewno będzie to piosenka przełomu 2011/2012. Oby płyta była równie zachwycająca co zapowiadające ją single.
ps: minus za ten przesadny patos w teledysku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz