Kiedy usłyszałem nowy singiel Kasi Nosowskiej zapowiadający jej kolejną płytę, byłem przekonany, że to powrót artystki do elektronicznych, nowoczesnych klimatów charakterystycznych choćby dla płyty "Sushi". No bo co można było pomyśleć kiedy pianino rozpoczynające "Nomadę" zostało rozbite przez soczysty bit perkusji i innej maści przeszkadzajki, nadając piosence wręcz tanecznego sznytu.
Jak bardzo myliłem się w tych przewidywaniach, wie każdy kto tę płytę już słuchał
i niech mi to będzie ostatni raz kiedy próbowałem Nosowską przewidzieć i zaszuf-ladkować. Bo "8"-ka jest niezwykle różnorodna. Mnóstwo na niej nietypowych dźwięków, stylów, śpiewów, krzyków, a dynamiczne ostrzejsze utwory wymieszane są ze spokojnymi nostalgicznymi songami. Choć teksty jak zwykle radością ogromną nie tryskają to mimo wszystko nie są one ciężkie czy przepełnione żalem. Wręcz przeciwnie, daje się wyczuć dość wyraźnie optymizm i poczucie, że artystka stara się czerpać radość z szeregu zwykłych przeciętnych zdarzeń.
i niech mi to będzie ostatni raz kiedy próbowałem Nosowską przewidzieć i zaszuf-ladkować. Bo "8"-ka jest niezwykle różnorodna. Mnóstwo na niej nietypowych dźwięków, stylów, śpiewów, krzyków, a dynamiczne ostrzejsze utwory wymieszane są ze spokojnymi nostalgicznymi songami. Choć teksty jak zwykle radością ogromną nie tryskają to mimo wszystko nie są one ciężkie czy przepełnione żalem. Wręcz przeciwnie, daje się wyczuć dość wyraźnie optymizm i poczucie, że artystka stara się czerpać radość z szeregu zwykłych przeciętnych zdarzeń.
Płytę rozpoczyna "Rozszczep" - nastrojowy utwór, w wydźwięku niemalże symfoniczny, w warstwie lirycznej najmocniej depresyjny ze wszystkich na płycie, opisujący rozpad relacji międzyludzkich zobrazowany po przez rozdzielenie ciał będących niegdyś całością. Kolejny "Daj Spać", z mocno uwypukloną sekcją rytmiczną, z oszalałą trąbką, agresywny w dziękach jak i tekstowo a zarazem to nie zły materiał na taki prawdziwy radiowy przebój.
Po rewelacyjnym "Nomadzie" następuje z lekka dżezujący "Pa". Potem jedne z piękniejszych piosenek na płycie "Kto?" i zaraz po niej "Ziarno", z bardzo mocnym tekstem, przejmująco zaśpiewana, mocno chwyta za serce. Rozbudowany i bogaty w stylistyce "Tętent" poraża klimatem, przywołuje na myśl jesienny mrok i mgłę, utwór pełni rolę preludium dla zamykającego "O lesie" nieprawdopodobnie radosnej i dynamicznej pieśni wychwalającej naturę i nawołującej do powrotu na jej łono.
Choć na nowym albumie daje się zauważyć pomysły i dźwięki zagrane już na wcześniejszych kompilacjach to jednak pojawiają się też nowe brzmienia, dość nietypowe jak dla niej. Nosowska i jej teksty to wciąż najprawdziwsza poezja, bo to taki nieprawdopodobny talent w kilku słowach pokazać ważną treść, do tego niebanalnie i konkretnie. Tak, Nosowska wielką artystką jest !

